Robię w PrestaShop rzeczy, których „PrestaShop nie obsługuje": wielomagazynowość, integracje z ERP i wieloma dostawcami, moduły działające od wersji 1.6 do 9.1. Biorę odpowiedzialność za cały projekt — od analizy po stabilne działanie.
Sześć obszarów, w których pracuję na co dzień. Jeśli Twój problem nie mieści się w żadnym — opisz go, prawdopodobnie już coś podobnego robiłem.
Od analizy biznesu po start sprzedaży. Dobieram zakres do skali firmy — bez funkcji, których nie potrzebujesz, i bez długu, który zablokuje rozwój za rok.
Łączę PrestaShop z systemami magazynowymi, księgowymi, płatnościami, kurierami i wieloma dostawcami jednocześnie. To moja najsilniejsza kompetencja.
Wielomagazynowość, niestandardowe ścieżki zamówień, logika cenowa pod B2B. Przerabiałem PrestaShop w projektach, których sama dokumentacja miała 20 stron.
Przejmuję projekty, które utknęły lub sypią się pod spodem. Diagnozuję, porządkuję, doprowadzam do stabilności — i mówię wprost, co zastałem.
Sklep, który ładuje się wolno, gubi klientów zanim zobaczą ofertę. Optymalizuję zaplecze, zapytania i moduły — nie tylko to, co widać na zewnątrz.
Zbudowałem ponad 20 dużych modułów, w tym takie, które musiały działać na każdej wersji PrestaShop od 1.6 do 9.1. Łatam też dziury bezpieczeństwa w cudzych.
Wojciech Lutowski
Nazywam się Wojciech Lutowski. Od 12 lat programuję w PrestaShop — od wersji 1.6 po 9.1 — a w e-commerce pracuję od 20 lat: jako analityk systemowy i biznesowy, kierownik dużych projektów i developer PHP. Ta mieszanka sprawia, że patrzę na sklep szerzej niż przez kod: najpierw rozumiem biznes, potem dobieram technologię.
Zbudowałem ponad 20 dużych modułów, w tym takie, które musiały działać na każdej wersji PrestaShop i PHP. Robiłem sklepy, których sama dokumentacja miała po 20 stron. Umawiam się na konkrety — rzeczy, które można wyklikać, zobaczyć lub zmierzyć — i mówię wprost, gdy widzę ryzyko, także wtedy, gdy oznacza to mniejszy zakres prac.
Kolejność nie jest przypadkowa — większość „fakapów" we wdrożeniach bierze się z pominięcia pierwszego kroku.
Zanim padnie słowo „moduł", chcę wiedzieć, jak sprzedajesz, skąd przychodzą zamówienia i co dziś zabiera Ci najwięcej czasu.
Jeśli pomysł jest niewspółmierny do wyzwania technicznego — mówię to wprost i pokazuję opcje. Wolisz to usłyszeć przed wyceną niż po wdrożeniu.
Zakres to rzeczy, które można wyklikać, zobaczyć lub zmierzyć — za konkretną stawkę. Pracę oddaję etapami, więc na bieżąco widzisz postęp.
Koordynuję proces od planu po wdrożenie. Gdy potrzeba specjalistów z innych dziedzin, angażuję sprawdzonych partnerów — i odpowiadam za efekt.
Sklep rozwija się razem z biznesem. Zostaję przy projekcie na kolejne etapy — od drobnych poprawek po nowe integracje.
Trzy różne wyzwania: budowa platformy dla marki premium, migracja z SaaS i modernizacja działającego sklepu bez przestoju.
Platforma dla marki premium: oferta od wielu dostawców i magazynów scalona w jeden proces sprzedaży, z automatyczną polityką cenową.
−800 h pracy ręcznej Migracja + integracjePrzejście z platformy SaaS na własny sklep PrestaShop z autorską integracją z hurtownią, która nie miała nowoczesnego API.
zawsze aktualna oferta Modernizacja + wydajnośćEtapowy skok technologiczny na działającym sklepie: dedykowana logistyka, nowy checkout i optymalizacja PageSpeed.
PageSpeed 49% → 80%Opinie pochodzą z wizytówki Google oraz bezpośrednio od klientów.
Bardzo profesjonalne podejście, terminowe realizacje i fachowe doradztwo. 3 projekt zrealizowane i wszystkie na najwyższym poziomie. Polecam.
Polecam z czystym sumieniem. Duża wiedza, profesjonalne podejście i terminowe relizacje.
Bardzo rzetelna firma. Aplikacja biznesowa wykonana przed czasem, ze wszystkimi zamówionymi funkcjonalnościami. Rewleacyjny kontakt z Panem Wojciechem. Gorąco Polecam !
Uczciwie: nie jestem najtańszą opcją na rynku i nie każdemu będę pasował. Oszczędźmy sobie nawzajem czasu.
Odpowiadam tak, jak odpowiedziałbym na spotkaniu — wprost, łącznie z ceną.
Uczciwie: nie wiem, dopóki nie porozmawiamy — i nieufnie podchodziłbym do każdego, kto poda cenę bez analizy. PrestaShop to nie gotowe pudełko, tylko system dopasowywany do konkretnego biznesu: od prezentacji oferty, przez integracje, po proces zakupowy. Analiza to zwykle jedna rozmowa — po niej otrzymujesz ofertę z wyceną. Doradzę też, gdzie wystarczą gotowe moduły, a gdzie opłaca się dedykowana praca programistyczna.
Każde zadanie rozliczam na podstawie czasu potrzebnego na jego wykonanie. Stawka to 150 zł netto za godzinę i z niej wynika końcowa cena projektu. Zakres i wycenę znasz przed rozpoczęciem prac.
Po sprecyzowaniu zakresu otrzymujesz wycenę. Podpisujemy umowę z terminem realizacji i załącznikiem opisującym konkretne prace oraz moduły do zakupu. Projekt dzielimy na etapy — po każdym następuje spotkanie online lub osobiste, weryfikacja postępów i rozliczenie etapu. Na końcu: przekazanie projektu ze szkoleniem z PrestaShop, przekazanie praw autorskich i dostępów oraz okres gwarancyjny.
Wartościowy sklep — taki, który ma szansę sprzedawać i się rozwijać — to minimum 3 tygodnie. Mój najdłuższy projekt trwał 6 miesięcy. Budowa sklepu jest zawsze głównym wątkiem mojej pracy: prace przebiegają intensywnie, z pełną koncentracją na Twoim projekcie.
Tak. Zadzwoń lub napisz i opisz problem. Jeśli będzie wykraczał poza moje kompetencje, skieruję Cię do sprawdzonego specjalisty, z którym współpracuję — nie zostaniesz z tematem sam.
Najlepszy — dla obu stron. Prace wykonywane na bieżąco, w mniejszych porcjach, są tańsze, bezpieczniejsze i dają lepszy efekt. Ja znam sklep na bieżąco i sam podsuwam gotowe pomysły na jego ulepszanie.
Większe tematy omawiamy na spotkaniu online, mniejsze wymagające wyjaśnień — telefonicznie, resztę mailowo lub przez system zgłoszeń. Każdy temat finalnie trafia jako zadanie do systemu ticketowego z zapisanymi ustaleniami — nic nie ginie.
Przeciwnie — to dobra sytuacja. W każdym zadaniu wliczony jest czas na przekazanie Ci wiedzy potrzebnej do obsługi sklepu, od strony funkcjonalnej i bez technicznego żargonu.
Pobierz bezpłatną checklistę: „12 pytań, które warto zadać wykonawcy sklepu, zanim podpiszesz umowę" — na podstawie projektów, które przejmowałem po nieudanych wdrożeniach.
Wystarczy kilka zdań o tym, co masz, czego potrzebujesz albo co się zepsuło. Przeanalizuję opis, zadam konkretne pytania i zaproponuję dalsze kroki — bez zobowiązań.